Uniwersytet Śląski w Katowicach

Przesilenie letnie / noc Kupały / noc świętojańska

noc_kupaly
Kategoria
Ze świata
Data
2026-06-23 00:00

Świętowanie momentu, w którym rozpoczyna się astronomiczne lato, a Słońce oświetla Zwrotnik Raka pod kątem prostym, czyli świeci dokładnie nad nim (obecnie 20–21 czerwca, kiedyś 21–22 czerwca), nie było – jak się okazuje – swoiste tylko dla ludów słowiańskich. Święto wody, ognia, Słońca i Księżyca, płodności, miłości, urodzaju i radości powszechnie obchodzone było także wśród ludów bałtyckich, germańskich i celtyckich, a także ludów ugrofińskich – Finów i Estończyków.

Tę najkrótszą noc w roku poświęcano na niczym nieskrępowaną zabawę, odprawiane w ten czas zwyczaje i obrzędy miały zapewnić świętującym zdrowie i urodzaj, a niewiastom stanu wolnego – pewne i szybkie zamążpójście. Palono wielkie i liczne ogniska, wokół których tańczono i przez które skakano (także w parach). Na stosach palono również zioła (miały zapewnić ludziom płodność) i ofiary składające się z drobnej zwierzyny i ptactwa. Na rzekach puszczano wianki, które nieprzyrzeczone jeszcze nikomu dziewczęta plotły wcześniej z kwiatów i ziół. Wiązanki wyławiali z rzek i strumieni chłopcy, również dotychczas nieograniczeni w kwestiach matrymonialnymi nakazami rodziców czy starszyzny rodowej, a następnie szukali właścicielek wianków, mogąc się w ten sposób bez przeszkód i bez obrazy dla obyczajów kojarzyć w pary.

W dawnej Polsce uroczystości o takim charakterze była nazywa różnie, w zależności od regionu: w tradycji Mazowsza i Podlasia funkcjonowała noc Kupały albo kupałnocka (źródłosłów słowa ‘kupała’ jest najprawdopodobniej błędnie wyprowadzany od rosyjskim wyrazu oznaczającego ‘kąpiel’), na Warmii i Mazurach mówiło się o palinocce, a na Śląsku i Podkarpaciu – o sobótce lub sobótkach. Tą nazwą, wprowadzoną być może przez instytucję Kościoła katolickiego i mającą wydźwięk pejoratywny – bo znaczącą tyle co ‘mały sabat’, określano jednak zwyczaj palenia dużych ognisk także przy kilku innych okazjach, m.in. w Wielką Sobotę, w okresie Zielonych Świątek czy w wigilię liturgicznego wspomnienia świętych apostołów Piotra i Pawła.

Zaczerpnięte z kultowości słowiańskiej obchody przesilenia letniego nie dały się wyplenić z obrzędowości i wrażliwości ludowej, dlatego też Kościół podjął próbę zasymilowania święta, na wskroś pogańskiego przecież, z obrzędowością chrześcijańską. Tak powstała tradycja obchodów wigilii liturgicznego wspomnienia świętego Jana Chrzciciela, nazywanej też potocznie nocą świętojańską. Dokonuje się wtedy obrzęd święcenia wody, święci się również zioła lecznicze, w tym – obowiązkowo – dziurawiec, macierzankę o kwiaty ogrodowe. Co ciekawe, poza asymilacją obrzędów, doszło też do utożsamienia Jana Chrzciciela z Kupałą, domniemanym słowiańskim bóstwem płodności.

Noc Kupały otwiera też „sezon kąpielowy”. Wierzono bowiem, że przed tą datą wodniki, wodnice, utopce i demony wodne wszelkiej innej maści zaczajały się na spragnionych lata ludzi, próbujących zażywać kąpieli w rzekach, strumieniach i jeziorach. Dopiero po najkrótszej nocy w roku wszyscy kąpiący się byli bezpieczni od zakusów nieczystych sił.

A wracając do par, dobranych dopiero co na podstawie wyłowionych z wody wianków, każda taka para dostawała pozwolenie na oddalenie się od świętujących i udanie się na samotny spacer po lesie. Celem spaceru po było znalezienie legendarnego kwiatu paproci, który zakwitał tylko raz w roku – właśnie w noc letniego przesilenia – i który zapewniał pomyślny los, bogactwo i dostatek. Magiczna roślina nosiła także miano perunowego kwiatu, ze względu na to, że panujące w przyrodzie napięcie podczas burzy miało rzekomo sprzyjać jego kwitnięciu. Do powstania legendy o perunowym kwiecie mogły przyczynić się rzeczywiście istniejące gatunki paproci, tzw. paprocie kwitnące. Ich drobne sporonośne liście zbierają się w obfite grona umieszczone na wydłużonych łodygach i sprawiają wrażenie gron kwiatowych. Według botaników i etnografów źródeł podania o kwiecie paproci należy szukać w zwyczaju smarowania się przez kobiety liśćmi nasięźrzału. Kuracja taka, aplikowana właśnie w noc Kupały, miała w magiczny sposób zwiększyć atrakcyjność danej niewiasty. Działanie rośliny mogło okazać się nieskuteczne, warto było więc wzmocnić je specjalnym wierszowanym zaklęciem:

    Nasięźrzale, nasięźrzale,
    Rwę cię śmiale,
    Pięcią palcy, szóstą, dłonią,
    Niech się chłopcy za mną gonią;
    Po stodole, po oborze,
    Dopomagaj, Panie Boże.

To kolejny przykład przenikania się wątków pogańskich i chrześcijańskich, którego nie brakuje w całości tradycji współistniejących w bliskim sąsiedztwie nocy Kupały i nocy świętojańskiej.

 
 
 

Wszystkie daty:

  • 2025-06-23 00:00 - 23:59
  • 2030-06-23 00:00
  • 2029-06-23 00:00
  • 2028-06-23 00:00
  • 2027-06-23 00:00
  • 2026-06-23 00:00

Powered by iCagenda

Zobacz także

Na Wyspie Wielkanocnej nie doszło do ekokatastrofy

  • Dzieje Wyspy Wielkanocnej (zwanej w języku polinezyjskim Rapa Nui) i jej najwcześniejszych mieszkańców mogą zostać zweryfikowane. Opublikowane „American Journal of Physical Anthropology” nowe studia na temat starożytnych pozostałości po tamtejszej cywilizacji rzucają wyzwanie konwencjonalnemu myśleniu, że sami mieszkańcy lekkomyślnie zniszczyli swoje idylliczne wyspiarskie środowisko.

  • Tomasz Płosa
  • Tomasz Płosa

Czy będziemy jeść wężowe burgery?

  • Spożywanie mięsa węży nie jest niczym dziwnym w południowowschodniej Azji. Australijscy badacze sprawdzili, jaką wartość może mieć hodowanie węży na potrzeby spożywcze i wykazali, że jest to bardzo wydajna hodowla, a same węże (pytony) są cennym źródłem zdrowego białka. Czy to jednak wystarczy, żeby wprowadzić je na światowe rynki?

  • Ryszard Knapek
  • Ryszard Knapek

Pierwsze mięso „hodowane w laboratorium” dopuszczone do sprzedaży w USA

  • Amerykańskie organy regulacyjne zezwoliły na sprzedaż w kraju kilku produktów z kurczaka hodowanych w laboratoriach.

  • Robert Jakubczak
  • Robert Jakubczak